|
Do świętowania Uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata przygotowywaliśmy się poprzez spotkania formacyjno-rekolekcyjne. W tym roku spotkania odbyły się w czterech miejscach. Wspólnie z nami modlił się oraz głosił homilie i konferencje o. Czesław Sobolewski SJ.
15 listopada (niedziela) modliliśmy się w Kolegiacie Leszczyńskiej – w parafii pw. św. Mikołaja w Lesznie, ul. Kościelna 18. Po Mszy św. wysłuchaliśmy konferencji. Obecne były osoby z południowej części archidiecezji. Szkoda, że zabrakło członków Akcji Katolickiej z sąsiednich POAK-ów z Leszna.
16 listopada (poniedziałek) byliśmy w Nowym Tomyślu – w parafii pw. NMP Nieustającej Pomocy. Po Mszy św. we wspaniałej atmosferze konferencji wysłuchali członkowie okolicznych POAK-ów z okręgu Opalenica.
17 listopada (wtorek) gościliśmy u Księży Chrystusowców w Poznaniu. Obecne były osoby z Poznania i okolic.
18 listopada (środa) konferencja odbyła się w Obornikach – w parafii pw. NMP Wniebowziętej. Obecni byli członkowie AK z północnej części archidiecezji.
Poniżej refleksja uczestniczki spotkania.
Rachunek sumienia – formą modlitwy.
Wracając ze spotkania formacyjno – rekolekcyjnego trudno było rozmawiać o czymś innym, jak o konferencji o. Czesława Sobolewskiego SJ. Każdy czuł pewien niedosyt, ale to dobrze. Oznacza bowiem, że słowo dotarło do serca i zmusza do refleksji, a to jest przecież celem każdego spotkania rekolekcyjnego.
O. Czesław zdefiniował bardzo oryginalnie, acz celnie, Akcję Katolicką jako grupę ludzi dojrzałych (i nie chodzi tu wcale o wiek), dla których Chrystus nie jest postacią abstrakcyjną. To wspólnota, która pomimo rozproszenia na Parafialne Oddziały służy Bogu przez służenie drugiemu człowiekowi, a poprzez zaangażowanie w życie parafialne mówi, że Bóg istnieje. Przyrównał Akcję Katolicką do komandosów – brygady od trudnych spraw. Coś w tym jest, bo przecież każdy doskonale wie, jak trudno jest być Chrystusowym żołnierzem.
Ojciec św. Benedykt XVI mówił o Akcji Katolickiej i KSM, aby wypracowały swój „profil duchowy”. Pracę zacząć musimy od siebie, od rachunku sumienia. Właśnie taki był temat spotkania formacyjno – rekolekcyjnego przed naszym świętem patronalnym.
Istnieje wiele sposobów rachunku sumienia. Znaleźć możemy gotowe pomoce w książeczkach do nabożeństwa, specjalnie wydanych publikacjach, czy nawet w internecie. O. Sobolewski przedstawił nam ignacjański rachunek sumienia (jak na jezuitę przystało).
Według św. Ignacego Loyoli rachunek sumienia jest formą modlitwy, która ma być refleksją nad własnym życiem. Opiera się na pięciu punktach:
1. Podziękowanie za dobro otrzymane.
Dziękuję Bogu za to, co otrzymuję, za konkretne dary, szczególnie za te, które poruszają w danym momencie moje serce. Bóg mnie kocha i tylko dlatego tak szczodrze obdarza.
2. Prośba o poznanie grzechu dokonanego.
Gdy uświadomię sobie, jak wiele dostaję z samej Bożej Miłości, to nie boję się przyznać do swoich grzechów. Tak więc odkrywam na nowo swoje życie dzięki Łasce Bożej.
3. Przyglądanie się temu, co dokonało się moim życiu.
Sięgam pamięcią do ostatniego rachunku sumienia i chwila po chwili analizuję moje życie. Przyglądam się nie tyle samemu grzechowi, ile okolicznościom, emocjom, jakie doprowadziły do grzechu. Nie mogę skupiać się na samym grzechu, tylko uzmysłowić sobie, co mnie do niego skłania.
4. Prośba o przebaczenie.
Staję w pokorze przed Bogiem bogatym w miłosierdzie i z wiarą oraz bezradnością syna marnotrawnego proszę o wybaczenie.
5. Prośba o pomoc w wytrwaniu w dobrym.
Tylko dzięki Łasce Bożej i z Jej pomocą mogę zacząć od nowa pracę nad sobą. Jeśli powiem „ja się postaram” – postawa moja będzie przepełniona pychą. Jeżeli powiem „wszystko składam na Pana Boga” – zamykam wtedy dostęp Łaski Bożej do własnego serca, do mojego osobistego obcowania z Bogiem.
O. Czesław zachęcał do stałej pracy. Musi być systematyczna, by była owocna. Dlatego dobrze jest robić rachunek sumienia często, najlepiej codziennie, a przynajmniej raz w tygodniu, gdyż nasza pamięć jest ulotna. Najlepiej wyznaczyć sobie miejsce (nie musi to być kościół, wystarczy zacisze domowe) i stały czas w ciągu dnia. Jeśli nie uda się dziś – jutro zaczynam od nowa. Pamiętajmy, że rachunek sumienia nie jest „kursem samodoskonalenia”. Nie może być koncentracją na samym sobie! Rachunek sumienia jest modlitwą prowadzącą do spotkania z Bogiem. Modlitwa pomaga rozeznać co jest Boże, a co moje. Pomaga odrzucić to, co nie pochodzi od Boga.
Aby te rekolekcje przed świętem patronalnym pomogły nam wzrastać w dobrym, o. Czesław prosił o modlitwę za tych, którzy już mieli możliwość skorzystania z nauki, jak i za tych, którzy dopiero będą jej słuchali. Módlmy się więc za siebie nawzajem.
Opr.: Jolanta Horowska - POAK Opalenica
|